Odkąd mieszkam w centrum, moim głównym środkiem transportu są nogi. A że nie toleruję idei siłowni i niespecjalnie lubię biegać, to spacery szybko wjechały na tapetę jako moja główna forma aktywności fizycznej. Chodzić bardzo lubię, szczególnie gdy na wyciagnięcie ręki mam tak piękne miejsca, a że robię to dość regularnie, to i większe odległości nie stanowią dla mnie problemu – mam nadzieję, że dla was również. Poniżej prezentuję 10 spacerowych opcji po Edynburgu: większość z nich za punkt startowy bierze ścisłe centrum.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Warto w Edim. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Warto w Edim. Pokaż wszystkie posty
17/05/2020
31/01/2020
Warto w Edim: być turystą
Edynburg w szerszym świecie słynie z kilku powodów. Jednym z nich jest bez wątpienia (wspomniany we wstępie) Fringe – ale o nim prawdopodobnie powstanie osobny odcinek, więc tutaj go pominę. Jak na mój gust i obecną wiedzę, Edynburg dla przeciętnego turysty łączy się z poniższymi słowami-kluczami.
19/11/2018
Warto w Edim: wstęp
Odkąd zamieszkałam w ścisłym centrum Edynburga i ląduję na zdjęciach przypadkowych trustów wynosząc śmieci, wreszcie czuję, że znam to miasto od podszewki. Lepiej od Krakowa. A skoro zawisł tu przewodnik po Krakowie, to najwyższy czas zorganizować jeden po Edynburgu. Może ktoś skorzysta planując wycieczkę.
O samym Edynburgu kilka postów już zresztą napisałam – w ramach wstępu można je, ale bynajmniej nie trzeba, przejrzeć pod zakładką Edynburg.
Przed wami prolog serii Warto w Edim, czyli kilka(dziesiąt) słów o moim ukochanym mieście na tej planecie.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
GRAFIKA
Wszystkie zdjęcia widniejące na blogu (łącznie z nagłówkiem) są mojego autorstwa :)


