Z okazji mojego ulubionego miesiąca w Mieście Kraka miałam plan stworzyć coś na podobieństwo zeszłorocznego podsumowania programu głównego MFK. Zmieniłam jednak zdanie na spotkaniu mistrzowskim z Yannem Mingardem, gdy dotarło do mnie, że a) to już zrobiłam rok temu, b) temat jest zbyt szeroki, żeby ograniczać go wyłącznie do ośmiu obejrzanych wystaw (szczególnie, że poza MFK działa jeszcze PhotoFringe), no i c) wystawy zobaczyć i ocenić to sobie przecież każdy może sam.
Zamiast więc chodzić i oceniać, postanowiłam usiąść i chwilę się nad festiwalem samym w sobie zastanowić. A potem przedstawić wam tych dogłębnych przemyśleń efekty: w tym również powody, dla których ta edycja jest inna niż wszystkie.




