Mój ostatni tydzień w Krakowie był przepełniony wizytami w knajpach i kawiarenkach (a wciąż nie było mnie wszędzie tam, gdzie zawitać bym jeszcze chciała…). I to w knajpach tak dobrych, że musiałam o nich napisać kolejną (acz ostatnią) część Warto w Krakowie (poprzednia o jedzeniu do wglądu TUTAJ). Tym razem nie są to propozycje stricte na studencką kieszeń (koniec końców studentem już nie jestem), ale… o jejciu! O ile macie podobne kubki smakowe do moich, to nie pożałujecie złotówek.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Warto w Krakowie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Warto w Krakowie. Pokaż wszystkie posty
11/11/2016
12/08/2016
Warto w Krakowie: iść się napić
Nie jestem wielką fanką imprezowania, ale jak na studenta przystało, znam miejsca w których warto zawitać. Co jak co, ale Kraków jest pełen barów.
08/07/2016
Warto w Krakowie: iść na kawę
Po kawiarenkach i pubach chodzę często i gęsto, bo co drugi tydzień, razem z sekcją naszego koła spotykamy się w innym miejscu by omawiać nasze prace. Poniższa lista propozycji na relaks przy kawie składa się wyłącznie z miejsc, do których wróciłam i wracać wciąż zamierzam.
03/06/2016
Warto w Krakowie: iść na spacer
Wiosna pełną gębą (a w zasadzie czuć już wszędzie lato), więc sezon na spacery w rozkwicie. Mogłoby się wydawać, że w mieście trudno jest o przyjemne rejony do spacerowania, ale to nieprawda. Jasne, do spacerowania po wiejskich, pustych i pachnących gorącym sianem (tudzież świeżo skoszoną trawą) dróżkach się to nie umywa, ale niemniej jednak są takie miejsca w Krakowie (powszechnie znane i tłumnie odwiedzane, szczególnie w słoneczne weekendy), które na spacery nadają się świetnie.
22/04/2016
Warto w Krakowie: iść zjeść
Przyznaję, że na kulinarnym Krakowie nie znam się za dobrze (żeby nie powiedzieć, że w ogóle). Po pierwsze żaden ze mnie znawca, po drugie jadać na mieście zaczęłam tak naprawdę dopiero w wakacje 2015, a po trzecie wciąż jestem (w dużej mierze) tylko biednym studentem. Moje propozycje nie są więc specjalnie wyszukane, ale za to stosunkowo niedrogie. I wszystkie znajdują się w okolicach ścisłego centrum (Stare Miasto / Kazimierz).
25/03/2016
Warto w Krakowie: iść do muzeum
Jak już niejednokrotnie tutaj wspominałam, w czołówce moich ulubionych, krakowskich muzeów są te, które oferują kontakt ze sztuką współczesną. Niemniej jednak, mimo moich osobistych upodobań, błędem byłoby nie polecić też innych muzeów. Co jak co, muzeów w Krakowie nie brakuje i poza tapetowym Auschwitz i Wieliczką, gdzie wali większość turystów, warto też zajrzeć w inne miejsca. I to bynajmniej nie na Wawel (choć tam też można, najlepiej w listopadzie, gdy w kasie są do odebrania darmowe wejściówki).
26/02/2016
Warto w Krakowie: się czasem odchamić
Do Krakowa można przyjechać ze względu na bogatą historię, architekturę, ludzi bądź samą okolicę, ale za błąd uznałabym zignorowanie krakowskiej sceny kulturalnej. Choć w Tarnowie na brak sztuki nigdy nie narzekałam, to bez bicia przyznaję, że w Krakowie mam jej na wyciągnięcie ręki (i na swoją kieszeń, wbrew pozorom) tak dużo, że zwyczajnie brakuje mi na nią czasu. A to chyba najlepsza forma reklamy, na jaką miasto może liczyć.
29/01/2016
Warto w Krakowie: w ogóle zawitać
Kocham Kraków. Dopóki bywałam tu sporadycznie, po prostu go lubiłam, ale odkąd tu mieszkam i studiuję, a już szczególnie odkąd tu pracuję (w super hostelu!), kocham się w nim bezgranicznie, i to nawet pomimo tego cholernego smogu. Praca w hostelu sprawia, że w jakimś stopniu (minimalnym ale jednak) robię za wizytówkę tego miasta, a to z kolei potęguje moją wewnętrzną potrzebę zarażania osobistymi zachwytami kogo tylko się da.
Dlatego zdecydowałam podzielić się swoimi (subiektywnymi rzecz jasna) obserwacjami i rekomendacjami odnośnie Krakowa również na blogu, w nowym (choć mało oryginalnym), krótkim cyklu pt. „Warto w Krakowie”. I to jest tego cyklu prolog.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
GRAFIKA
Wszystkie zdjęcia widniejące na blogu (łącznie z nagłówkiem) są mojego autorstwa :)






