Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 2014 w kadrach. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 2014 w kadrach. Pokaż wszystkie posty

31/12/2014

2014: kadry grudniowe

Grudzień był przede wszystkim miesiącem beztroskiego rozpieszczania: najpierw rozpieścił mnie Muse ogłaszając wizytę w Polsce, a potem rozpieszczałam się już sama, choć zawsze w doborowym towarzystwie ^__^
  


18/11/2014

2014: Stockholm

Odwiedzenie Sztokholmu było spontanicznym pomysłem, i, surprisesurprise, tym razem nie moim (a doprawdy cudownie jest, choć raz na ruski rok, przyjść na gotowe)!
Historia jest krótka: sierpniowym wieczorem siedziałam sobie przed komputerem w akademiku w niemieckim Augsburgu, gdy brat zaproponował mi wycieczkę na koncert Eda do Sztokholmu, razem z jego znajomymi. Odpowiedź była szybka: jak mogę zapłacić po wypłacie, to oczywiście, że lecę. Przecież rudego brytola z gitarą się, z zasady, nie odmawia. Szczególnie, gdy śpiewa TOTO i TO. I jeszcze TO. Ah, no i TO. Więc 11 listopada w Balicach wpakowaliśmy się w samolot i polecieliśmy: podbijać kolejny kawałek świata.

31/10/2014

2014: kadry październikowe

Nowy rok akademicki rozpoczęłam intensywnie: za październikiem aż się dymi. Co bynajmniej nie ma nic wspólnego ze szkołą, bo najwięcej dzieję się, oczywiście, poza nią ;-)

15/10/2014

2014: jesienne Planty

Odnoszę wrażenie, że to oczywista oczywistość, ale w razie jakby ktoś wciąż miał wątpliwości: Kraków najpiękniejszy jest jesienią. A jeśli już nie Kraków, to przynajmniej Krakowskie Planty. Tylko kompletny palant pozbawiony jakiegokolwiek poczucia piękna nie zakochałby się w tych alejkach przykrytych kolorowymi liśćmi i jesienną mgłą (czy też smogiem, ale who really cares, skoro tak ładnie się prezentuje?).


01/10/2014

2014: kadry wrześniowe

Na wrześniowych kadrach uwieczniłam: największe atrakcje Augsburskiego Zoo, jedną z moich ulubionych zakochanych par (pozdrowienia dla Asi i Kuby!), tarnowską Marcinkę, Mary, wielki dzień Agi i Pawła, absolutnie fenomenalne MEEOW w którym się zakochałam sobotnim wieczorem, i odrobinę Krakowa we wschodzącym słońcu.


31/08/2014

2014: kadry sierpniowe

Ponieważ tegoroczny sierpień spędziłam na obczyźnie (o tym nieco szerzej niebawem), na zdjęciach pozuje Szwabia, a ściślej mówiąc, całkiem niebrzydki Augsburg, w którym znalazłam się dzięki uprzejmości Asi i Kuby, których bardzo gorąco pozdrawiam! ;-)

Kraj niemiecki – poza językiem (of course!) i wszechobecnym zapachem nawozu naturalnego, którego Niemcy są ewidentnymi fanami – okazał się całkiem znośny. 


18/08/2014

2014: Edinburgh pt IV

INTRO: tutaj.   |   PART I: tutaj.   |   PART II: tutaj.   |   PART III: tutaj.    

W poniedziałek znowu przywitała nas piękna pogoda.
Edi bardzo nie chciał nas do siebie zrazić.
  

11/08/2014

2014: Edinburgh pt III

INTRO: tutaj.   |   PART I: tutaj.   |   PART II: tutaj.

Prawdopodobnie robię się już monotonna, ale jakoś nie mogę przestać podkreślać jak bardzo zakochałam się w tym mieście. Nie starczyłoby mi palców by zliczyć jak wiele znalazłam tam „nowych, ulubionych miejsc”. Wieczorne spacery przy pięknie zachodzącym słońcu jedynie przypieczętowały moje wrażenie z rana.


Pomnik na cześć wiernego psa, który po śmierci właściciela przez długie lata odwiedzał go na cmentarzu.


04/08/2014

2014: kadry lipcowe

Na lipcowych zdjęciach (poza dwoma kadrami z Tarnowskiego rynku) królują moje ukochane tropiki w Dzikiej Wsi, razem z Leonem, Julką, kapitalną poranną mgłą, moimi gustownymi gumiakami i punkowym Kacprem. A między tym wszystkim wycinek szkockiego nieba – w Edim i T in the Park.
  


27/07/2014

2014: Edinburgh pt II

INTRO: tutaj.   |   PART I: tutaj.

Będę z Wami szczera: pogodę mieliśmy bardzo NIE brytyjską. Biorąc pod uwagę, że pierwszą noc spędzaliśmy bez dachu nad głową: chwała Bogu. Ten wschód słońca na pewno będę wspominać do końca życia.


23/07/2014

2014: Edinburgh pt I

Wstęp do tematu: TUTAJ.

W stronę Edynburga wyruszyliśmy w moje 23 urodziny. Lecieliśmy (po kosztach z Warszawy Modlin) z pięciogodzinną przesiadką w Oslo-Rygge.
  
Okolice lotniska z lotu ptaka zapierały dech w piersiach, więc liczyliśmy na jakiś dwugodzinny spacer. Niestety, nie wyszło: lotnisko na zadupiu (jak Modlin), z jednej strony siatka, z drugiej tereny wojskowe, a z trzeciej autostrada. Ceny autobusów zaczynały się od 20 euro (a my w portfelach mieliśmy tylko drogocenne funty), więc ostatecznie siedzieliśmy na lotnisku, grając w państwa miasta (w czym jestem beznadziejna).

01/07/2014

31/05/2014

2014: kadry majowe

Majowe kadry (to już chyba taka comiesięczna tradycja...).
Pozuje (poza Tarnowem i Krakowem): Madzia z Olą, Leon z ciachem, Kamila (ze mną w tle), Włóczykij Karolina i Ania.
Wiosennych uśmiechów byłoby więcej, gdyby pogoda była mniej kapryśna.
  


30/04/2014

2014: kadry kwietniowe

Kolejna garść moich ciepłych, wiosennych wspomnień ;-)
Na zdjęciach (poza wiosennym Krakowem i Tarnowem), pozuje Kama, moje trampki, Karolina, Ania, Wojtek i Magda.
  


31/03/2014

2014: kadry marcowe

Jako że uwielbiam kolekcjonować wspomnienia w formie fotograficznych kadrów, dziś dzielę się z Wami przebraną paczką moich ciepłych wspomnień marcowych.

Na zdjęciach pozuje Edyta, Paulinka i Mary.



03/03/2014

2014: Alta Badia

Po blisko dwuletnim odwyku od szusowania w alpejskich widokówkach, zamglone i zaśnieżone Dolomity powitałam przyspieszonym biciem serca. Wcale nie przeszkadzała mi kiepska widoczność, zawzięcie sypiący się z nieba śnieg, ani ten świeży puch, który w tempie ekspresowym zamieniał się w trudne do pokonania muldy – za bardzo tęskniłam, żeby wybrzydzać. I bez pięknych widoków, szczęście wypełniało mnie po brzegi.
Dlatego gdy trzeciego dnia po południu wreszcie wyszło słońce, dosłownie oniemiałam z zachwytu. Do tej pory żyłam w przekonaniu, że nic nie pobije mojego ukochanego resortu Val di Sole. Alta Badia pobiła. Na głowę. Widoki były tak piękne, że przez pozostałe trzy dni nie wiedziałam w którą stronę zwrócić obiektyw.



27/01/2014

GRAFIKA

Wszystkie zdjęcia widniejące na blogu (łącznie z nagłówkiem) są mojego autorstwa :)